Newsy za zakresu Formuła 3
Konkurs Logitech – takiego jeszcze nie było!
Zapraszamy Was do wzięcia udziału w nowym konkursie. Jego formuła jest odmienna od naszych dotychczasowych konkursów. Podobna jest bardziej do telewizyjnych teleturniejów. Waszym zadaniem jest odpowiedzieć na dziesięć pytań konkursowych dotyczących głośników firmy Logitech. Źródłem wiedzy jest portal www.getsound.pl – zachęcamy go odwiedzenia go, bo tam znajdziecie wszystkie odpowiedzi na pytania konkursowe.
Go-OO 3.1.1-5 dla Windows
Go-OO to jeden z najlepszych pakietów biurowych działających w oparciu o OpenOffice.org. Na taką opinię zasłużył sobie dzięki programistom, którzy zadbali o to by aplikacje wchodzące w skład pakietu działały i uruchamiały się maksymalnie szybko przy jak najmniejszym wykorzystywaniu zasobów systemowych. Go-OO poza optymalizacją działania oferuje także większą interoperacyjność dzięki wbudowanej funkcji importu plików OpenXML (format Microsoft Works) oraz najlepszą obsługę Excel VBA i grafik WordPerfect. W skład pakietu wchodzą niezależne aplikacje: procesor tekstu Writer, arkusz kalkulacyjny Calc, moduł bazodanowy Base, program graficzny Draw, a także program do tworzenia prezentacji Impress. Warto też zwrócić uwagę na takie moduły jak: edytor HTML czy też moduł do tworzenia wzorów matematycznych Formuła. Umożliwia m. in.: eksport do PDF, zawiera również ulepszone filtry formatów MS Office jak również wsparcie dla dokumentów MS Office 2003 (XML).
Rynek opon w internecie i Oponeo.pl
W tej notce wspominałem, że nie wszystkim "dużym" idzie słabo. Są wyjątki. Jednym z nich jest sklep z oponami - Oponeo.pl. Dzisiaj krótka analiza rynku opon w interncie zakończona analizą giełdową Oponeo.pl.Rynek wymiany opon w Polsce to w 2008 roku według Continental Opony Polska około 13,5 mln sztuk. W roku 2007 było to 12,5 mln opon. Wzrost (8%) nie jest więc powalający. Stagnacja? Nie w internecie. Największe sklepy internetowe z oponami w tym samym czasie urosły nawet 40%. Można zatem przyjąć założenie, że sprzedaż przenosi się do sieci.O rynek opon w internecie podpytywałem Justynę Kaczor, współwłaściciela Netcar.pl. Netcar należy do "Świętej Trójcy" na tym rynku i wspólnie z Oponeo.pl i Opony.pl rozdają karty na tym rynku.Co skłania do zakupu opon w internecie? - Dwie sprawy: dostępność oferty nieporównywalnie lepsza niż w serwisach i ceny znacznie lepsze niż w serwisach - zdaniem Justyny.Sklepy internetowe korzystają z efektu skali, którego nie są w stanie osiągnąć zakłady wulkanizacyjne i serwisy opon. To sprawia, że kupują w niższych cenach i mogą konkurować cenowo z rynkiem off-line. Część sklepów oponiarskich posiada własne magazyny. Szczególnie ta, która wywodzi się z z serwisów lub hurtowni (czyli rynku off-line). Natomiast nawet te sklepy przechowują tam tylko część swojego asortymentu. Jak to wygląda w praktyce? - Ze względu na bogatą ofertę, konieczna jest współpraca z wieloma dużymi dostawcami. Jeśli towar jest na własnym magazynie sprawa jest prosta. Ciekawym rozwiązaniem jest natomiast wysyłanie towarów bezpośrednio z magazynu dostawców, aby zoptymalizować koszty i skrócić do minimum czas realizacji zamówienia. Żeby nad tym wszystkim zapanować przy dużej liczbie wysyłek, niezbędna jest mocna automatyzacja całego procesu - wylicza Justyna. I co ważne, ta formuła sprawdza się - firma taka jest Netcar jest w pełni skalowalna i radzi sobie z przypływem większej ilości zamówień.Branża wcale nie jest jednak taka przyjemna. Problemem są dwie sprawy: sezonowość sprzedaży i konieczność wejścia w kooperację z rynkiem off-line.Pierwsza sprawa jest związana oczywiście z okresem wymiany opon z letnich na zimowe i odwrotnie. W zależności od pogody reguła jest, że klienci dokonują zakupów masowo (np. atak zimy). To jedno z większych wyzwań dla sklepów internetowych, które muszą poradzić sobie ze zwiększonym ruchem i większą liczbą zamówień. Najlepiej radzą sobie Ci, który postawili na automatyzację. - Kiedy TVN zapowie pierwsze śniegi, to wszyscy biorą się za składanie zamówień. Namawiam, żeby kupować trochę wcześniej, ponieważ jak już spadnie pierwszy śnieg i ślizgasz się na swoich letnich oponach, to każdy dzień to większe ryzyko wypadku - radzi Justyna.Chyba jeszcze większym problemem jest to, że zdecydowana większość klientów dokonuje wymiany opon poprzez serwisy opon, czy zakłady wulkanizacyjne, gdzie koła są wyważane. Konieczność odwiedzenia serwisu opon kończy się niejednokrotnie zakupem opon (większa wygoda pomimo wyższych cen). Sklepy internetowe muszą sobie z tym poradzić. Najrozsądniejszym pomysłem wydaje się współpraca z serwisami i zakładami wulkanizacyjnymi. W teorii wygląda to tak, że: klient zamawia opony przez internet i zaznacza punkt odbioru w zakład wulkanizacyjnym. Następnie zgłasza się tam, a pracownicy zakładu dokonują zmiany opon, za co pobierają oczywiście dodatkową opłatę. Brzmi pięknie, jednak w praktyce jest dużo trudniej. - Serwisy postrzegają sklepy internetowe jako konkurencję przez którą mają mniejszą sprzedaż nowych opon - komentuje Justyna.To nie koniec. Dochodzi kwestia umówienia się pomiędzy klientem sklepu, a serwisem opon na wymianę. W okresie największego wzrostu sprzedaży obłożenie w serwisach wynosi nawet 2 tygodnie, co jest trudne do zaakceptowania przez standardowego klienta. Jeszcze inną kwestią jest to, że dostarczane przesyłki trzeba odebrać od kuriera - sprawdzić czy nie doszło do uszkodzeń, czy towar zgadza się ze specyfikacją. Ktoś musiałby się tym zająć. Póki co sztuka ta udała się tylko Opony.pl, czyli spółce, która wywodzi się z rynku off-line i ma z nim ciągle duże powiązania. Jednak np. trzy punkty stacjonarne na Warszawę to dość mało, żeby spełnić oczekiwania klientów. Oponeo przy swojej skali jeszcze sobie z tym nie poradziło. Na koniec zapraszam do zapoznania się z analizą Oponeo pod kątem giełdy. Wygląda na to, że Oponeo to aktualnie jeden z nielicznych, dużych polskich e-sklepów, który generuje pokaźne zyski. Analizę przygotował WatchDog, założyciel świetnego serwisu o giełdzie - StockWatch.pl : Wojtek poprosił mnie o napisanie case'a na temat jednej z gorętszych spółek: Oponeo. Przygotowywałem się do tego dłuższy czas, aby analiza była dobrze osadzona w realiach produktowych. Nie ma bowiem analizy bez zrozumienia rynku oraz przewagi konkurencyjnej studiowanej firmy. Samo "sprzedają opony" jest tyle trywialne co płytkie - bo jak wiemy, produkt to tylko jedno "P" z czterech, czyli zaledwie 25% tego, co nas interesuje. Równie mocno liczy się jak je sprzedają, którędy, za ile oraz jak to promują. Dobrze znane podejście? Otóż to: analiza spółki internetowej czy nie, giełdowej czy prywatnej, stoi na tych samych podstawach. Jest jedna gospodarka, jeden pieniądz, jedne przepisy i jeden rynek - dla wszystkich.Zastanówmy się teraz, ile są warta akcje Oponeo i dlaczego akurat tyle. Rynek wycenia dzisiaj jedną akcję na nieco powyżej 6 zł, co daje kapitalizację całej spółki na poziomie 80 mln złotych. To jest wycena, a nie wartość - długo by mówić, dlaczego. Dla inwestora liczy się cena akcji w bieżącym handlu, kiedy to średnio dziennie obraca się kilkanaście tysięcy akcji z teoretycznie dostępnych ponad 12 milionów. Bezpieczną pozycją w akcjach spółki będzie więc kilka do najwyżej dwudziestu kilku tysięcy złotych. Większa kwota mogłaby sprawić trudności w szybkim pozbyciu się akcji, gdy zajdzie taka potrzeba. Czy zajdzie i dlaczego? Nieważne, James Bond też zawsze musi mieć Plan B i opracowaną drogę ucieczki z każdej, nawet najlepszej sytuacji - nie wyłączając tych łóżkowych. ;-)Spróbujmy teraz osadzić cenę 6 złotych w jakimś układzie współrzędnych. Potrzebujemy do tego trochę danych finansowych spółki oraz jakiś obiekt do porównań. Z tym pierwszym nie ma problemu, o to drugie trochę ciężej. Nie ma sensu np. porównywanie się do Bankiera, bo to zupełnie inny biznes. Spółki handlu detalicznego z sektora, w którym sklasyfikowano Oponeo.pl też nie są przystające - bo jak tu porównać handel oponami do ubrań, butów, gazet czy komputerów. Rozstrzał wskaźników w sektorze też jest bardzo duży. Wychodzi na to, że spółki nie da się z żadną inną rzetelnie porównać. Znaczy to, że z żadną wyceną nie da się dyskutować, co może działać zarówno na plus jak i na minus. W takim razie pozostają dane fundamentalne. Ich zestawienie oraz przegląd wskaźników możemy obejrzeć na stronie.Za zeszły rok spółka wygenerowała 94 mln zł przychodu, tj. niecałe 8 zł na akcję. Cena 6 zł na akcję to w takim razie około 0,85 - proporcja zwana jest wskaźnikiem C/P. Zobaczmy, że w sektorze handlu detalicznego kształtuje się on od mniej niż 0,10 do ponad 2. Oponeo jest w górnej strefie i można powiedzieć, że jest lekko przewartościowane. Zapłacić za firmę prawie cały roczny przychód to jest drogo przy marżach osiąganych w tym biznesie. A te kształtują się na poziomie niecałych 20% na sprzedaży, przy czym marża zysku netto to już małe kilka procent. Zysk jest jednak trwały i stabilny: w zeszłym roku wygenerowano 6 mln zł wyniku netto, co daje około 50 gr na akcję. Stąd wskaźnik C/Z wynosi około 13, co jest poziomem bardzo wysokim jak na obecny stan rynku akcji. Dla celów porównań wolę jednak stosować wskaźnik ceny do zysku operacyjnego (C/ZO) gdyż nie da się go zaburzyć zdarzeniami jednorazowymi w spółce. Porównanie tego wskaźnika na tle sektora (ten sam link powyżej) wskazuje, że spółka jest jedną z najdroższych wskaźnikowo.Zastanówmy się co to oznacza - czy inwestorzy mylą się, kupując akcje tak drogo? Oczywiście tego nie wiadomo, ale takie poziomy wskaźników są charakterystyczne dla spółek o szybkim tempie wzrostu, znajdujących się na wczesnej fazie rozwoju, kiedy już wiadomo, iż niedługo przyjdą duże zyski, ale jeszcze ich nie osiągnięto. Na ten właśnie temat trwa teraz na forach ożywiona dyskusja: jakie będą wyniki, jak szybko spółka rośnie, gdyż jest to dla niej najważniejszy element wpływający na cenę akcji. Cała reszta jest w najlepszym porządku: spółka ma silny rating AAA mówiący o jej stabilności finansowej i dobrej wypłacalności, osiąga też trwałe zyski i co najważniejsze, jako jedna z niewielu na giełdzie, generuje dodatni zysk ekonomiczny. Nie czas i miejsce tłumaczyć te koncepcje, ważne że to co dotychczas pokazała, jest na wysokim poziomie. Na koniec można pokusić się o wycenę. Stosując różne metody, otrzymujemy wartości od około 3 złotych do niecałych 8 złotych na akcję. Ponownie, zakładamy tutaj, iż spółka będzie nadal osiągać takie wyniki, jakie wykazała w roku 2008. Jeśli się one poprawią, wycena będzie odpowiednio wyższa. Najważniejsze są zyski, a one biorą się z rosnących przychodów przy zachowaniu poziomu marzy. Można powiedzieć, że rynek już teraz spodziewa się około dwukrotnej poprawy wyników i ujmuje to w cenie akcji. Jeśli zatem w najbliższych latach utrzyma się otoczenie spółki, tj. nadal będziemy jeździć samochodami i zakładać do nich opony, zużywające się mniej więcej tak jak teraz i podobnie kosztujące, nie zmieni się w naszym regionie klimat wymagający dwóch rodzajów opon sezonowych, oraz że nadal będzie działał internet - możemy liczyć na dalszy rozwój Oponeo.pl. Bo jak już pokazali, handlować to oni potrafią.Oponeo.pl zadebiutowało niecałe 2 lata temu i jest naprawdę jeszcze oseskiem. Zarząd dopiero uczy się kierować spółką publiczną i działać zgodnie z wymogami rynku regulowanego, a inwestorzy "uczą się" spółki - tym bardziej, że jak wspomniałem, jest ona unikatowa i brak jest twardego punktu odniesienia. Zarządza się łatwo, bo ciągle w kasie są pieniądze z emisji. Pierwsze problemy dopiero przed nią. Dopiero za rok, a najlepiej dwa będzie można powiedzieć, że spółka okrzepła i jest w jakiś sposób przewidywalna co do wyników oraz umiejętności radzenia sobie w różnych sytuacjach. I zbierze się na tyle historycznych wyników, aby można było zrobić gruntowną analizę. Na koniec mała uwaga. Nie wolno pominąć tego, że spółki giełdowe mają coś jeszcze: marketing korporacyjny. Oprócz produktów czy usług, sprzedają także siebie inwestorom, a konkretnie swoje akcje - rzadziej w ofercie pierwotnej (debiut, nowe emisje), a na co dzień przyciągają do akcji nowych inwestorów, którzy kupują je z rynku od tych inwestorów, którzy z jakichś powodów chcą je sprzedać. Nie wnikajmy teraz w ich motywacje, tylko zastanówmy się, jak spółka komunikuje się z rynkiem. Oczywistość to informacje prasowe, komunikaty w kanale ESPI, konferencje, strona internetowa. Te informacje wrzucane z reguły w jedno miejsce przez spółkę (może to być agencja PRowa) rozprzestrzeniają się po internecie na rozmaitych witrynach giełdowych, w których działają automaty kojarzące i grupujące informacje. I tutaj w wypadku Oponeo mamy pewną bardzo ciekawą sytuację. Jak podaje Krajowy Rejestr Sądowy, spółka nazywa się Oponeo.pl SA. Jak podaje oficjalny serwis giełdy, jej skrócona nazwa (ale nie trzyliterowy symbol) to OPONEO. Taki też symbol występuje w składzie indeksu WIG . Natomiast w systemie notowań GPW (a więc i biur maklerskich) symbol zdefiniowano jako OPONEO.PL. Można sprawdzić w dowolnym systemie. Wskutek tego wiele serwisów ma kłopot z automatycznym dopasowaniem danych i na przykład pod takim linkiem . brak jest danych finansowych i wiadomości, oprócz kilku, zapewne ręcznie przypisanych. To nie jedyna wpadka, tutaj na przykład brak jest danych o akcjonariacie. Taki drobiazg: kropka i trzy literki, utrudnia znalezienie danych o spółce. Niektóre serwisy wykryły tę niezgodność i oprogramowały wyjątek, tak jak StockWatch.pl, gdzie mieliśmy też trochę zachodu aby odpowiednio potraktować ten wyjątek . Sprawę powinien jednak dostrzec zarząd spółki i naprawić w zarodku, bo nie ma sensu żeby głupotka techniczna psuła firmie zasięg marketingowy, jaki niewątpliwie dostarczają serwisy giełdowe. WatchDogStockWatch.pl Czytaj więcej: - raport roczny Oponeo.pl za 2008 rok,- dyskusja o spółce na forum StockWatch .
Formuła 1 staje na głowie
To będzie zupełnie nowy sezon - Międzynarodowa Federacja Samochodowej (FIA) zdecydowała we wtorek o zmianie regulaminu mistrzostw świata Formuły 1, w wyniku której tytuł przypadnie temu, kto wygra najwięcej wyścigów w sezonie, a nie kierowcy, który zdobędzie najwięcej punktów. Czyli odwrotnie niż do tej pory. Tego samego dnia zespół Roberta Kubicy złożył wniosek do FIA o zwiększenie minimalnej wagi bolidu. Czy skończy się długie i groźne dla Polaka odchudzanie?
Kryzys pożera światowy sport?
Piłka nożna, koszykówka, Formuła 1, a nawet... badminton - światowy sport może dużo stracić na kryzysie ekonomicznym. Kolejni sponsorzy grożą wycofaniem się z finansowania klubów, dotychczasowi milionerzy muszą liczyć się z drastycznym obniżeniem zarobków, a zmartwienia nie omijają nawet organizatorów igrzysk olimpijskich.
Samorząd chce przejąć świętokrzyskie PKP
Samorząd województwa świętokrzyskiego chce przejąć udziały w spółce Przewozy Regionalne. Nowa formuła ma zacząć działać od 1 stycznia, ale rozmowy idą bardzo opornie.
Formuła 3
Spis treści
- 1 Cykle wyścigów Formuły 3
- 1.1 Główne cykle
- 1.2 Inne cykle
- 1.3 Cykle organizowane w przeszłości
- 2 Mistrzowie głównych cykli Formuły 3
- 3 Zobacz też
- 4 Linki zewnętrzne
- 4.1 Oficjalne strony
Cykle wyścigów Formuły 3
Główne cykle
- Formuła 3 Euro Series: od 2003
- Brytyjska Formuła 3: od 1951
- Włoska Formuła 3: od 1964
- Niemiecka Formuła 3: od 1975
- Japońska Formuła 3: od 1979
Inne cykle
- Hiszpańska Formuła 3: od 2001
- Azjatycka Formuła 3: od 2004
- Australijska Formuła 3: od 1999
- Fińska Formuła 3
- Południowoamerykańska Formuła 3: od 1987
Cykle organizowane w przeszłości
- Europejska Formuła 3: 1975-1984
Mistrzowie głównych cykli Formuły 3
RokZobacz też
- Formuła 1
- Formuła 2
- Seria GP2
- Formuła 3000
- A1 Grand Prix
Linki zewnętrzne
Oficjalne strony
Europa
F3 Euro Series
British F3 Championship
ATS Formel 3 Cup (Germany)
Italian F3 Championship
Spanish F3 Championship
Russian Formula3 Series
Finnish F3 Championship
- South American F3 Championship
- Asian F3 Championship
All-Japan F3 Championship
Australian F3 Championship
Warto wiedzieć ...
Sport przysparza całej masy plusów dla naszego organizmu. Korzyści te są różne i zazwyczaj uzależnione od typu treningu sportowego, na jaki się zdecydowaliśmy. Dla przykładu stretching najskuteczniej rozwija sprężystość oraz długość włókien i ścięgien, z kolei siłownia i jogging znacznie bardziej wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej w zamian pobudzając budowę masy mięśniowej. Bardzo ważne jest, aby umiejętnie dobrać zakres ćwiczeń oraz ich intensywność, a wcale nie jest to proste. Na początku przygody ze sportem mądrze jest spytać o radę fachowego instruktora sportowego, który sporządzi odpowiedni plan treningowy i zaproponuje dietę mającą na celu wsparcie wysiłku w zrzucaniu niepotrzebnych kilogramów tłuszczu i nadrobieniu ich gęstymi mięśniami. W pojedynkę szansę na uzyskanie pożądanych efektów są nieporównywalnie mniejsze. Sport to przyszłość, prędzej czy później, każdy z nas będzie musiał zainwestować w aktywność ruchową, a najbardziej opłaca się to zrobić jak najwcześniej.